“kochać to nie znaczy, zawsze to samouważaj stara bo ten frajer leci na Twoje sianoco znaczy kochać poznać mu nie danozweryfikuj wtórnie może sypiasz z ……. (uzupełnić wedle uznania)”
“materialne dziwki” – firma (przeróbka)
Wydawać by się mogło, że wyłącznie kobiety “lecą na kasę”.,. BULL SHIT! Przyjęło się kobiety nazywać “blacharami”, nie ma generalnie formy męskiej – wielkie niedopatrzenie.,.
Blachara – osobnik płci żeńskiej, dobierający sobie partnerów do prokreacji przez pryzmat samochodu jakim się poruszają. Charakteryzuje się jasnożółtym kolorem sierści i mandarynkowym umaszczeniem ciała. Na twarzy ma grubą warstwę brązowej mazi, a powieki jej pokryte są podobną mazią w kolorze oczojebnego różu sięgającego aż do brwi. Blachara okryta jest najczęściej malutkim kawałkiem materiału sięgającego od niskiej linii biustu aż do linii poniżej majtek (których najczęściej w ogóle nie ma). Przeważnie występuje wśród rodziny usportowionych. Najsławniejszą blacharą jest blondyna “królowa jest tylko jedna”.Blachary rozmnażają się bezpłciowo, zapylenie następuje poprzez wpływ rówieśniczek, poprzednich pokoleń, gazet lub telewizji, gdzie przedstawia się te i podobne kobiety jako dominującą siłę narodu. Podstawową Biblią lachonów jest „Twist”, „Popcorn” i „Bravo” (lub w wersji rozszerzonej – „Bravo Girl”), a także w swojej ukochanej „Dziewczynie”, „13-nastce”, a w części rzeszy blachar również jakże inteligentna gazetka „Joy”, gdzie znajdują się najnowsze odcienie różu, sprzedaż różowych cieni do powiek, tuszów do rzęs, kredek do oczu i cuchnących, słodkich do omdlenia perfum. Gatunek ten jest skazany na wymarcie, gdyż w miarę bogacenia sie społeczeństwa ilość nowych fur wzrośnie do takiego stopnia, że to biedne stworzenie skręci sobie kark, rozglądając sie za coraz to fajniejszym wózkiem. Dlatego postuluje się wprowadzenie wymiaru ochronnego na blacharę i limitu połowów przez DRESÓW [czyt. zarąbisty kolo z trzema fur(mank)ami, złotem na ABS-ie [Absolutnym Braku Szyi] i innych częściach ciała.]Do polowania potrzebne są:
Wózek, fura – najlepiej jeszcze na blachach z Niemiec, na których data ważności upłynie za 2 dni, gdyż wtedy mózg blachary przepełni dreszczyk emocji, iż daje się wyrywać gangsterowi.Fele, felasie – pozwalające na toczenie się w kierunku skupisk blachar.Tuning optyczny wózka – dzięki czemu przestaje (lub w mniejszym stopniu) wyglądać jak samochód rodziny, który doświadczył osobiście 2 wojny światowej i owa fura była największym wydatkiem od czasu odbudowy Berlina.Zestaw naklejek nic nikomu niemówiących, z reguły zdjętych z puszek smarów i olejów na najbliższym Orlenie.Tuning mechaniczny – czyli zrobienie napraw tak, aby wózek mógł jeździć.Przyciemnione szyby – aby blachara miała spokój podczas podroży i mogla zmyć twarz makijaż i rozpuścić włosy, nie powodując zamieszek na ulicach.Kubełki, kubły – sportowe fotele, w zasadzie nie wiadomo po co, gdyż utrudniają uprawianie seksu wewnątrz samochodu.Głośniki, Subwoofery - urządzenia przywołujące blachary, najlepiej używać z najtańszą płytą Disco Polo zakupioną na wiejskim odpuście.
Definicja zabawna, przekoloryzowana – karykaturalnie nakreślająca sedno sprawy.,. Owszem, istnieją laski bez skrupułów, bez ambicji, chcące kolokwialnie rzecz ujmując “ustawić się”. Istnieją laski, które uwagę zwracają wyłącznie na stan konta, markę samochodu czy markowe ciuchy. Wyróżniamy też nową odmianę – “galeriankę” (galerianka -dziewczyna “sponsora”, jest z nim dlatego, że kupuje jej różne rzeczy i funduje każdą zachciankę). W społeczeństwie tak się już po prostu przyjęło, że to laski lecą na kasę; podobnie jak mit, że laska, która ma bujne życie seksualne jest kurwą a koleś zaliczający jedną po drugiej to kozak. Utarło się tak i tyle (męskie zdrady znajdują o wiele większe przyzwolenie społeczne – nie są tak potępiane jak powinny.,.)… Obyłoby się i bez tego wstępu ale mniejsza z tym.,.
Wpisuje w google “facet lecący na kasę” … PUSTO. Google – skarbnica wiedzy, odpowiedź na wszystko i nic? Czyli nie ma tak wybitnych jednostek płci męskiej? Powtórzę raz jeszcze: BULL SHIT!
Prosty przykład: koleś urodzony 12.03.1978 – Grześ, syn Grażki, z domu Bo$$ .,. Nie ma nic. Nie posiada wykształcenia, pomysłu na życie, nie dorobił się niczego. Brat nie wpuszcza go do domu. Okrada mamę, wujka, ciocię i babcię i kogo tylko się da. Wykorzystuje laski. Średnia to osiem na tydzień. Zapytacie jak? PROSTO. Z jedną widzi się dziś,z drugą mieszka, trzeciej pisze, że jedzie na tydzień za granicę w interesach,itd.,. Z ojcem nie pozna nigdy żadnej - ojciec nikogo nielubi – bił go klapkiem za dzieciaka
.,. Mniejsza z tym – koleś jest zwierzęciem, nie obrażając pieska czy kotka bo te mają uczucia. Dopadł teraz nową ofiarę, jest to tzw. SZANSA ŻYCIA – ustawiona z domu. Mamusia ma firmę ochroniarską, najnowsze volvo.,. Ofiara wozi się najnowszym civikiem – cel idealny – rozwódka, stara (27/28? l.), bez dzieci (powód niezweryfikowany), w dołku uczuciowym, buzia ładna, figura żadna, lesrus – nierób śpiący do 12.00 w południe (tutaj akurat się dobrali
.,. TOK MYŚLOWY: ZALICZYĆ, ZALAĆ, ZAOBRĄCZKOWAĆ, ZAGARNĄĆ co się da.,. Bestia niszcząca wszystko i wszystkich, nie szanującą nikogo nagle przeobraża się w potulną owcę.,. ŻAL. Niech zgadnę. Sto sms-ów dziennie, multum telefonów i opowieści jak jest grubo. Napomknijmy, że delikwent buja się na kłamliwym wizerunku sprzed 10 lat (jak on to ją nazwał ostatnio? mamy tio nagrane: “koleżanka ze studiów, stara, przydupcyła się i nie chce się odjebać”).. Mogę wyjść na złośliwą, zazdrosną sukę.,. Walić to. Jeśli dojdzie do dnia X, to ja będę znała powód dla, którego tych dwoje – no wiecie.,.Kurwa (przepraszam za wulgarność) to takie żałosne. Widziałam tą laskę – szkoda dziewczyny.,. Nasuwa się jedno tylko pytanie.,. JAK nazwać faceta, który niczego do laski nie czuje i rozgłasza wszem i wobec (mamy 15.11.2009), że zaleje formę jeszcze w tym roku i ochajta się, byle by tylko przejąć jej majątek. Jeśli laska oglądająca się za furą to blachara, jakim mianem okrzyknąć takiego typa?! MĘSKA DZIWKA,. BLACHARA,. SZMACIAŻ ZA DWA PLN (WSADZASZ I PCHASZ)?????? .,. To ja nie wiem …………………………………
Temat nie rozwinięty do końca – winna wiśniówka – sorry .,.,.,.